Muffinki jogurtowe z rodzynkami w czekoladzie

Muffinki jogurtowe z rodzynkami w czekoladzie – Smaczne, bardzo szybkie w przygotowaniu babeczki. Wilgotne, sycące, bardzo aromatyczne. Pachną śmietankowo z delikatną nutką czekolady. Jogurt sprawia, że babeczki są bardziej lekkie i mają coś wyjątkowego w smaku, są jakby bardziej mleczne (dlatego najbardziej lubię muffinki na jogurcie). Bardzo polecam do śniadania lub jako szybki deser do kawy. Smacznego, mniam…

Muffinki jogurtowe z rodzynkami w czekoladzie
Składniki:
150g mąki pszennej
110g mąki ziemniaczanej
1 ½ łyżeczki proszku do pieczenia
½ łyżeczki sody
szczypta soli
90g cukru
aromat śmietankowy
1 jajko lekko ubite (rozmącone widelcem)
80ml oleju
250g jogurtu
130g rodzynek w czekoladzie

1. Wymieszać w misce obie mąki, proszek do pieczenia, sodę, sól. Wsypać rodzynki, wymieszać.

2. W drugiej misce wymieszać jajko, cukier, olej, jogurt i parę kropli aromatu śmietankowego.

3. Do płynnych składników dodać suche i krótko wymieszać (tylko do połączenia składników). Ciasto przełożyć do formy na muffinki wyłożonej papierowymi foremkami. Piec w temperaturze 180oC przez około 20-25 minut (termoobieg 160oC).

Udanych wypieków :)

Print Friendly, PDF & Email

52 komentarze do “Muffinki jogurtowe z rodzynkami w czekoladzie”

  1. Fajny przepis, czuję, że popełnię swoje pierwsze muffinki z Twoim przepisem. Ale to za kilka dni, bo dziś babka drożdżowa i karpatka :). Pozdrawiam

    Odpowiedz
  2. Muffinki wyszły lepsze, kiedy upiekłam je w 160 stopniach C z termoobiegiem. Polecam też dodać bardzo dobrej jakości rodzynki w czekoladzie:) Ciasto przygotowuje się baaaaardzo szybko.

    Odpowiedz
  3. chapeau bas :) wyszły znakomicie i cieszą oko gości, którzy są pod wrażeniem; upiekły się w 160 stopniach w termoobiegu. Pozdrawiam!

    Odpowiedz
  4. Nie miałam rodzynek w czekoladzie ani nawet czekolady, którą można by poszatkować i wrzucić zamiast rodzynek. Miałam natomiast pół posypki kolorowej i całą czekoladową i właśnie w takiej zmodyfikowanej wersji zrobiłam te jogurtowe muffinki.
    Wyszły bardzo dobre, dość miękkie i delikatnie słodkie, skorka wierzchnia natomiast chrupiąca:) Planowałam polać je jakąś polewą, ale po zjedzeniu pierwszej babeczki stwierdziłam, że jest to niepotrzebne.
    Jeszcze jeden plus: robi się je niezwykle szybko! Pozdrawiam :)

    Odpowiedz
  5. Zrobilam Wlasnie te babeczki i jestem zachwycona. To juz moj czwarty wypiek z Tej strony i jestem Jak zwykle pod wrazeniem. Uwielbiam te strone z przepisami a moj synek kocha moje wypieki. Dzieki :-)

    Odpowiedz
  6. Przed chwilą z piekarnika wyszła pierwsza porcja babeczek. Są pyszne! Lekkie, puszyste, wilgotne. Pycha! Zmieniłam trochę przepis – zamiast aromatu śmietankowego dałam waniliowy, bo taki dostałam w sklepie, a zamiast rodzynek w czekoladzie, które się skończyły – drażetki czekoladowe. Jakieś 10 minut przed końcem pieczenia powkładałam w muffinki po kilka draż, by ładnie wyglądały.
    Dziękuję za kolejny udany przepis :)

    Odpowiedz
  7. witam
    babeczki z tego przepisu są rewelacyjne, mięciutkie, nie za słodkie
    zrobiły furorę w moim domu, 4-latki kręcą same ja tylko składniki odmierzam
    dzięki za super przepis

    Odpowiedz
  8. Witam,czy mąka z Pani przepisu to mąka ziemniaczana czy skrobia?Pytam,bo niestety u siebie w sklepie nie dostałam mąki i nie wiem czy mogę zamiast tego uzyć skrobi.Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  9. Upiekłam mufinki jogurtowe- wyszły znakomite. Przepis łatwy i szybko się go robi. Serdecznie pozdrawiam i bardzo dziekuję za przepis.

    Odpowiedz
  10. Witam,proszę o podpowiedź.Mam nowy piekarnik i trzy opcje z termoobiegiem ,co wybrać:grzanie dolne/górnez ternoob. sam termoobieg,funkcja „3D”-grzałki górna i dolna i nagrzewanie z termoob.w ścianie tylniej.Chcę upiec te muffiny.Placek z rabarbarem którego szukałam już znikł z tym że rabarbar zastąpiłam śliwką i jabłkiem.Dziękuję ,miłej niedzieli.

    Odpowiedz
  11. o jej hm… chyba grzanie dolne/górne z termoobiegiem 160oC lub sam termoobieg 160oC, nie wiem jak mocno piecze ten nowy piekarnik więc na początku lepiej mniejszą temperaturą, pozdrawiam

    Odpowiedz

Dodaj komentarz