Ciasteczka owsiane z sezamem

Uwielbiam ciasteczka owsiane i dosyć często je piekę, korzystając z różnych przepisów. Ten przepis uważam za jeden z lepszych:), ponieważ zawsze ciasteczka wychodzą przepyszne i chrupiące. Oryginalny przepis pochodzi ze  strony. Ja do ciasteczek dodałam moje ulubione dodatki, czyli sezam i rodzynki, ale każdy oczywiście może zmodyfikować je na swój sposób.

Składniki :

200g płatków owsianych,

0,5 szklanki mąki,

3 jajka,

pół kostki masła

40-60g brązowego cukru

150g sezamu

100g rodzynek

1-2 łyżki płynnego miodu

1 opakowanie cukru wanilinowego,

1 łyżeczka proszku do pieczenia,

sól.

Wsypujemy sezam na patelnię i prażymy na złoty kolor, przesypujemy do miseczki.

Do masła rozgrzanego na patelni wsypujemy płatki owsiane i smażymy, aż się zarumienią. Płatki posypujemy brązowym cukrem i delikatnie mieszamy, aż cukier się stopi. Następnie płatki owsiane wsypujemy do uprażonego sezamu i dodajemy rodzynki, mieszamy.

Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia, cukrem wanilinowym i szczyptą soli. Wymieszane składniki wsypujemy do miski z płatkami owsianymi i sezamem. Dodajemy rozbełtane jajka, miód i dokładnie mieszamy.

Owsianą masę można wyjąć na stolnicę, równomiernie rozłożyć i szklanką wycinać ciasteczka lub łyżeczką nakładać ciasto na blaszkę i lekko spłaszczać.

Ciasteczka owsiane pieczemy ok. 15 minut w temperaturze 160°C na funkcji termoobieg, na wysmarowanej masłem blaszce lub wyłożonej papierem do pieczenia.

Udanych wypieków :)


Ciasteczka z czekoladą i chili



W ciasteczkach jest świetne połączenie smaków czekolady z cynamonem i rumem, a na końcu pikantnej nutki chili. Pięknie pachną i szybko się pieką. Polecam :) (przepis z dodatku do „Gazety Wyborczej” Spotkanie z papryką nr 6;z 17 lutego 2007)



Składniki:

80g rodzynek

3 łyżki rumu (ja dałam 4)

300g gorzkiej czekolady (3 tabliczki)

3 łyżki masła

6 łyżek mąki

100g cukru

2 jajka

½ łyżeczki proszku do pieczenia

szczypta soli

1 łyżeczka cukru waniliowego

½ łyżeczki mielonego cynamonu

¼ łyżeczki chili w proszku ( przyprawy dodać według własnego uznania)

Rodzynki włożyć do rondelka i wlać alkohol. Podgrzać mocno, ale uważać, żeby się nie zagotowały. Odstawić, aby ostygły.

Do garnka włożyć 170g gorzkiej czekolady połamanej na kosteczki, dodać masło i stopić na małym ogniu (cały czas mieszając). Odstawić, by ostygło.

Wymieszać mąkę z proszkiem do pieczenia, chili, cynamonem i solą.

Jajka ubić z cukrem i pod koniec ubijania dodać łyżeczkę cukru waniliowego. Ciągle ubijając, dodawać powoli do masy  stopioną, przestudzoną czekoladę. Powstałą masę delikatnie połączyć z mąką, dodać osączone rodzynki i resztę poszatkowanej czekolady ( wielkości groszków czekoladowych), wymieszać.

Piekarnik rozgrzać do180oC. Płaską blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia. Nabierać łyżeczką porcję masy i układać na blaszce, zachowując odstęp, gdyż ciasteczka w trakcie pieczenia rosną. Piec 8-10 min, po wyjęciu z piekarnika odczekać chwilkę, ponieważ ciasteczka są bardzo miękkie i przy próbie przełożenia mogą się połamać. Po paru minutach twardnieją i można je spokojnie przekładać.

Pozdrawiam :)

Wykwintny budyń rumowy

Dzisiaj cały dzień padało. Było ponuro, szaro, a czas w pracy się dłużył. Po powrocie do domu musiałam dodać sobie pozytywnej energii, aby przyjemnie spędzić resztę wieczoru. Zrobiłam czekoladowy, bardzo słodki krem, na który przepis znalazłam w książeczce pod tytułem „Czekolada” z kuchennej półeczki Jacqueline Bellefontaine.

Składniki na 6 porcji:

225g czekolady deserowej

4 jajka

6 łyżek cukru

4 łyżki ciemnego rumu (zamiast rumu można dodać brandy)

4 łyżki śmietanki kremówki

aromat śmietankowy

Do przybrania:

– co nam podpowie fantazja :)

Roztopić czekoladę i odstawić, by ostygła (ja roztopiłam w kuchence mikrofalowej).

Następnie utrzeć żółtka z cukrem na puszystą masę.

Wlać czekoladę do masy, wymieszać i wlać rum, śmietanę oraz aromat śmietankowy (parę kropli).

W drugim naczyniu ubić białko na sztywną pianę.

Przełożyć połowę do masy czekoladowej, wymieszać i dodać resztę białka, delikatnie mieszając. Przełożyć masę do sześciu małych pucharków lub szklanek. Wstawić na 2 godziny do lodówki. Przed podaniem można udekorować  bitą śmietaną, czekoladowymi listkami, posypką.

Cudownych słodkości :)

Aromatyczna kawa z toffee

Uwielbiam tę kawę, jest pyszna i świetnie poprawia humor :) Dzięki przyprawie jest bardzo aromatyczna i pozwala się odprężyć, a toffee z krówek dodaje pysznego słodkiego smaku. Polecam…

Składniki:

duża filiżanka czarnej kawy

4-5 krówek (zależy od tego, jak bardzo chcemy mieć słodką kawę)

szczypta przyprawy garam-masala

1-2 łyżki mleka

Dodatkowo:

bita śmietana do dekoracji

parę krówek

Roztopić krówki najlepiej w mikrofalówce. Dodać mleko, wymieszać na gładką masę, jeśli będą grudki wstawić jeszcze na chwilę do mikrofalówki (uważać, żeby się nie przypaliło). Masę z krówek wlać do filiżanki, zalać kawą i posypać przyprawą. Udekorować bitą śmietaną i pokrojonymi krówkami.

Pozdrawiam :)

Muffinki kakaowe z likierem kawowym

Muffinki wychodzą pięknie wyrośnięte i smaczne. Bardzo syte,  kakaowe. (przepis na ciasto pochodzi z książki „Muffinki”  wydanej przez Świat Książki)

Składniki na 12 sztuk:

pół kostki masła (100g)

pół szklanki cukru

2 jajka

150 mąki pszennej

1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

pół łyżeczki sody

szczypta soli

4 łyżki likieru kawowego

2 płaskie łyżki kakao

2 łyżki śmietany

kakao do posypania

Polewa:

200g serka śmietankowego

3 łyżki likieru kawowego

Masło roztopić na małym ogniu i ostudzić. Wymieszać je z cukrem, roztrzepanymi jajkami, likierem kawowym, śmietaną.

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, sodą, kakao, szczyptą soli. Mokre składniki połączyć z masą mączną i mieszać krótko, aż wszystkie składniki będą mokre.

Formę do muffinek posmarować tłuszczem i posypać mąką lub wyłożyć papierowymi foremkami. Foremki napełnić do ¾ wysokości i piec około 25 minut w temp.170o C.

Serek śmietankowy utrzeć z likierem kawowym i nakładać go na przestygnięte muffinki.

Przyjemnego pałaszowania :)

Bułeczki z dżemem malinowym



Są to pierwsze bułeczki, jakie upiekłam w życiu. Oryginalny przepis pochodzi z książki „Pieczywo” Eleonory Trojan i pokazuje, jak upiec jagodzianki. Moje bułeczki były malinowe, ale można dodać nadzienie jagodowe i nadawać bułeczkom podłużny kształt, aby uzyskać jagodzianki. Wychodzą smaczne, pachnące, piękne :) 



Składniki:

500g mąki

2 jajka

1/2 kostki masła

opakowanie suchych drożdży ( 7g)

1 paczka cukru waniliowego

¾ szklanki cukru

1 szklanka mleka

dżem malinowy

sól

Rozpuszczamy drożdże w niewielkiej ilości letniego mleka z dodatkiem cukru oraz mąki.

Przesiewamy mąkę i dodajemy resztę cukru, 1 całe jajko, 1 żółtko oraz szczyptę soli. Wlewamy aktywne drożdże i dokładnie mieszamy. Następnie dodajemy resztę mleka, roztopione letnie masło i wyrabiamy ciasto, aż będzie jędrne i błyszczące (moje ciasto wyszło rzadkie i dodawałam jeszcze mąki). Zostawiamy je w cieple na godzinę, by podwoiło swoją objętość.

Z wyrośniętego ciasta formujemy wałek i kroimy go na placuszki. Każdy z krążków lekko rozciągamy i nakładamy jedną łyżeczkę dżemu. Dokładnie sklejamy ciasto i formujemy okrągłe bułeczki. Układamy je luźno na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Przykrywamy i odstawiamy do wyrośnięcia. Następnie powierzchnie bułeczek smarujemy rozmąconym białkiem i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do temperatury 190o C na 15 min.

Przyjemnego pieczenia :)

.