Kruche ciasteczka z orzechami Babci Janci



Przepis na te wspaniałe ciasteczka dostałam od Pani Karoliny przed Świętami i na wstępie chciałam jej podziękować. Upiekłam smaczne, kruche ciasteczka z orzechami, które ładnie i ciekawie wyglądają z orzechową skorupką. Orzechy się przyrumieniły, dzięki czemu były bardziej aromatyczne, a ciasteczka smaczniejsze. Pyszne, waniliowe, kruche ciasteczka idealne do herbaty. Nie są za słodkie. Po raz kolejny potwierdza się teza, że babcine przepisy są najlepsze, bardzo polecam…



Składniki na około 45 ciasteczek:

Ciasto:
500g mąki
250g zimnego masła
2 łyżki śmietany
3 żółtka
1 jajko
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
1 opakowanie cukru waniliowego
2 łyżki cukru pudru
wierzch:
2 rozbełtane białka
2/3 szklanki cukru
3/4 szklanki poszatkowanych orzechów włoskich

Ciasto:
1. Z podanych składników zagnieść energicznie ciasto. Rozwałkować na grubość około 0,5cm i foremkami wycinać ciasteczka.

2. Wymieszać razem cukier i orzechy.

3. Ciasteczka poukładać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i każde posmarować białkiem oraz posypać orzechową mieszanką, lekko docisnąć.

4. Piekłam w temperaturze 170oC na funkcji termoobieg przez 14 minut. Ciasteczka mają się ładnie przyrumienić.

Udanych wypieków:)


22 przemyślenia nt. „Kruche ciasteczka z orzechami Babci Janci

  1. Pięknie wyglądają – ale nastąpiła jakaś pomyłka -za którą właśnie zbieram po głowie – szklanka mleka w przepisie do pół kg mąki – to stanowczo za dużo…………..

  2. Bardzo Panią przepraszam – faktycznie – za szybko przeczytałam i tak podyktowałam mamie – za co oczywiście i słusznie dostałam ochrzan.
    Mleko wymieszane z jajkiem, żółtkami i śmietaną w 1/3 zostało wlane do mąki – i…………………. zarobione – przy wielkim darciu – że tyle nie wejdzie ;) mi że mnie już nigdy w życiu mama nie posłucha…
    Ale – ciasteczka są już upieczone – o dziwo – twardawe – ale dobre.
    Następnym razem zrobię wg Pani przepisu. Na pewno dzisiejsze ciasteczka pozostaną na dłuuugo w naszej pamięci.
    Jeszcze raz serdecznie Panią przepraszam. Stronkę mam w ulubionych.
    Pozdrawiam i życzę miłego dnia
    gapa Beata

  3. Nic nie szkodzi, zdarza się, ja czasami też coś pokręcę:)
    pozdrawiam serdecznie i również życzę miłego dnia

  4. to nie lukier i bardzo dziwne, że się rozlewa, trzeba było tylko posmarować ciasteczka i posypać orzechową mieszanką,
    pozdrawiam ciepło

  5. Ostatnia partia ciasteczek właśnie opuściła piekarnik, a po domu roznoszą się takie zapachy, że nawet pies oblizuje się raz za razem :) Dziękuję za przepis! I proszę o podpowiedź, jak to zrobić żeby ciasteczka wychodziły tak idealnie kształtne jak na Pani zdjęciu? Moje porosły, powybrzuszały się i lekko zniekształciły, ale z grubsza zachowały kształt kotków i gwiazdek :)

    • żeby ciasteczka lepiej utrzymały kształt może Pani ciasto schłodzić, nawet już takie spłaszczone lub rozwałkowane, im krócej ciasto jest zagniatane tym też są równiejsze, pierwsza partia ciasteczek będzie najrówniejsza, później ze skrawków już mogą się wybrzuszać, pozdrawiam serdecznie

Dodaj komentarz

.