Ciasto „coffee time”

Bardzo lubię kawę, więc to ciasto świetnie trafia w mój gust i taka ładna nazwa „coffee time”:). Ciasto jest kawowe, ale nie przesadnie. Biszkopt lekki i dobrze nasączony cappuccino z brandy. Jeśli lubimy alkoholowe ciasta, możemy dodać jej więcej. Krem ciekawy, przygotowany z masła, serka i mleka w proszku. W smaku nie jest ciężki, nie czuć masła. Całość lekka, przyjemna i jeszcze z czekoladą. Bardzo polecam ( inspiracja z gazety „Moje gotowanie”).

ciasto coffe time

Ciasto „coffee time”
Składniki:
Ciasto:
3 duże jajka – osobno żółtka i białka
2/3 szklanki cukru
1/2 szklanki mąki pszennej ( użyłam tortowej)
3 łyżki mąki ziemniaczanej
1 łyżka mielonej kawy
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Krem:
200g masła w temperaturze pokojowej
1/2 szklanki cukru pudru
300g waniliowego serka homogenizowanego w temperaturze pokojowej
1 szklanka mleka w proszku
3 łyżeczki żelatyny
1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej w granulkach
Dodatkowo:
2 saszetki (po 15g) rozpuszczalnej kawy cappuccino
2-4 łyżki brandy (jeśli chcemy bez alkoholu, możemy pominąć)
100g czekolady gorzkiej lub mlecznej
1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej w granulkach

Ciasto:
1. Obie mąki przesiać i wymieszać z proszkiem do pieczenia oraz kawą.

2. Białka ubić na sztywną pianę. Ciągle ucierając mikserem, dodać cukier i mieszać, aż masa stanie się gęsta i lśniąca. Następnie dodać żółtka i wymieszać na jednolitą masę.

3. Do piany z jajek w 2-3 partiach dodać mąkę wymieszaną z kawą i wymieszać łyżką dokładnie, ale delikatnie. Ciasto przełożyć do tortownicy o średnicy 23cm wyłożonej papierem do pieczenia. Wyrównać i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec w temperaturze 160oC na funkcji termoobieg przez około 40-45 minut. Po wyjęciu z piernika odstawić do ostygnięcia.

4. Cappuccino rozpuścić w 3/4 szklanki gorącej wody i odstawić do ostygnięcia. Dodać brandy i wymieszać.

5. Biszkopt wyjąć z blaszki i przekroić w poziomie na dwie części. Jeden krążek ciasta położyć na paterze i nasączyć go połową cappuccino z brandy.

Krem:
6. Żelatynę wsypać do rondelka z grubym dnem i zalać 6 łyżkami zimnej wody. Odstawić na około 5-10 minut, aby napęczniała. Następnie podgrzewać ją, cały czas mieszając, aż się rozpuści. Zdjąć z ognia i odstawić na około 5 minut do przestygnięcia.

7. Masło ucierać przez około 1-2 minuty mikserem ustawionym na najwyższe obroty. Dodać cukier puder i ucierać jeszcze przez około 3 minuty. Następnie dodać mleko w proszku, serek waniliowy i wymieszać mikserem na średnich obrotach do połącznia składników (proszę za długo nie miksować, ponieważ masa może się zwarzyć).

8. Do żelatyny dodać 2-3 łyżki kremu i rozmieszać. Tak przygotowaną, żelatynę dodać do pozostałego kremu i wymieszać mikserem.

9. Na nasączony biszkopt wyłożyć krem, wyrównać i posypać go kawą rozpuszczalną, przesiewając ją przez sitko. Na wierzch ułożyć drugi krążek ciasta i nasączyć go pozostałym cappuccino z brandy.

10. Czekoladę roztopić na parze i polać nią wierzch ciasta. Na końcu ciasto posypać kawą rozpuszczalną, przesiewając ją przez sitko. Ciasto odstawić w chłodne miejsce na parę godzin.

Udanych wypieków:)

ciasto coffe time

Print Friendly, PDF & Email
Print Friendly, PDF & Email

12 komentarzy do wpisu „Ciasto „coffee time””

  1. Przy okazji tego przepisu nasunęła mi się myśl. Czy zna ktos przepisy na kawowe słodkości z uzyciem tylko i wylącznie naturalnej kawy?

  2. Ciasto jest boskie! Nie wiem czemu nie stężała mi się do końca polewa, ale dzięki temu ciasto uzyskało ciekawy dodatek. Trochę przesadziłam z żelatnyną (wzięłam więcej serka i mleka w proszku dlatego zwiększyłam porcję żelatyny chyba niepotrzebnie) ale ciasto i tak było obłędne w smaku. U mnie doszły jeszcze małe biszkopty moczone w kawie więc wygladało tak: ciasto, połowa kremu, biszkopty w kawie, reszta kremu, ciasto i polewa. Dzisiaj robię drugie :) :)

  3. Dzień dobry :) za oknem szaro, kawowe ciasto właśnie na taką pogodę :) dziękuję za przepis na biszkopt, to pierwszy w życiu biszkopt, który udało mi się upiec. Jajek było 5 małych, więc uznałam, że mam 2,5 dużych, dałam w związku z tym 2,5 płaskiej łyżki mąki pszennej i 2,5 ziemniaczanej, i udało się :) Nie byłabym sobą, gdybym czegoś nie zmieniła w przepisie, więc do kremu dodałam 2 łyżki naturalnej kawy zmielonej, a żelatynę do kremu rozpuściłam w odrobinie kawy rozpuszczalnej – dzięki temu całość jest mocno kawowa, ale o to mi chodziło :) na krem położyłam niesłodzone, domowe wiśnie ze słoika, ale myślę, że nie był to najlepszy pomysł, nie do końca ich smak komponuje się z kawą. Mężowi w każdym razie smakuje ;)

  4. witam, właśnie upiekłam je drugi raz – na pierwsze spotkanie ze swatami :), teraz przegryza się na jutro :) a wiśnie dodałam, jednak w niewielkiej ilości i wmiksowałam w krem – jest ciekawy delikatny posmak :)
    na środę znów potrzebuję ciasto i przymierzam się do marchewkowego, marchewkowa polewa mnie intryguje :)

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

.