Markizy owsiane z marchewką i dżemem

Smaczne, kruche markizy owsiane z marchewką i dżemem. Ładnie i ciekawie wyglądają, a z powodu zdrowych dodatków nie ma wyrzutów sumienia w ich podjadaniu. Nie są za słodkie, dlatego przekładamy je ulubionym dżemem. W przygotowaniu szybkie, tylko musimy poczekać, aż ciasto się schłodzi. Bardzo polecam… (inspiracja z gazetki „Gotuj krok po kroku”).

markizy owsiane

Markizy owsiane z marchewką i dżemem
Składniki na 11 markiz:
1 szklanka mąki pszennej (użyłam tortowej)
4 łyżki płatków owsianych
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
5 łyżek cukru (użyłam jasnego brązowego)
1/2 łyżeczki cynamonu
130g masła lub margaryny
1 marchewka o wadze około 80g
dżem truskawkowy lub malinowy

1. Marchewkę obrać i zetrzeć na tarce z drobnymi oczkami. Następnie ją osączyć (można zrobić to rękoma).

2. Do marchewki dodać przesianą mąkę, płatki owsiane, proszek do pieczenia, cukier, cynamon i pokrojone masło. Szybko zagnieść ciasto (jakby ciasto za bardzo się kleiło, proszę dodać jeszcze trochę mąki), zawinąć je w folię spożywczą i wstawić do lodówki na około 30 minut.

3. Schłodzone ciasto krótko zagnieść i podsypując mąką, cienko rozwałkować. Z ciasta wycinać szklanką okrągłe ciasteczka i układać je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Proszę zachować odstępy między ciasteczkami.

4. Blaszkę z ciastkami wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec w temperaturze 160oC na funkcji termoobieg (na funkcji góra-dół 180oC) przez około 16-20 minut, aż ciastka się przyzłocą. Po wyjęciu z piekarnika odstawić je do całkowitego ostygnięcia.

5. Ostygnięte ciastka składać ze sobą, smarując jedno dżemem.

Udanych wypieków:)

markizy owsiane

11 przemyśleń nt. „Markizy owsiane z marchewką i dżemem

  1. Kolejny przepis wypróbowany! Zmodyfikowałam go zamieniając mąkę pszenną na orkiszową razową typ 2000 i cukier na ksylitol. Ciasteczka cudnie kruche, delikatnie pachnące cynamonem… Ze „swoim” dżemem truskawkowym bajka, ale przełożyłam tylko kilka, bo w wersji „solo” znikały w mgnieniu oka! Dziękuję Mała Cukierenko za przepis na ciasteczka, które na stałe zagoszczą w naszym domu :) Pozdrawiam serdecznie!

  2. Potwierdzam, ciasteczka są przepyszne nawet bez żadnego nadzienia! Na pewno jeszcze je upiekę, są super :) A co do opisu przepisu, uwielbiam na Pani stronie to, że nawet marchewka ma przybliżoną wagę, niczego nie trzeba się domyślać :) Pozdrawiam :)!

  3. Moim dzieciom rano daję po jednym ciastku, żeby zjadły coś przed wyjściem do przedszkola, a przy okazji, żebym nie musiała wielce szykować śniadania. Próbujemy i szukamy różnych jak najzdrowszych „śniadaniowych ciasteczek”. Dzisiaj zrobiliśmy te, tylko bez dżemu, jako zwykłe ciasteczka. Dorzuciłam trzy łyżki wiórków kokosowych. Są naprawdę pyszne i myślę, że powtórzymy je nie raz (także dlatego, że się nie kruszą za mocno;-)).

    Dziękujemy po raz kolejny za świetny przepis!

Dodaj komentarz

.